Dodano: 1 kwietnia 2026
1:44 minut
GIP na Budowlanych Targach Pracy

Często słyszymy, że praca w urzędzie to nuda i rutyna. Chcę jednak przekonać studentów, że Inspekcja Pracy to ciekawe miejsce, gdzie prawo spotyka się z realnym życiem, a biurko jest tylko bazą wypadową do miejsc, w których tętni polska gospodarka – mówi Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki. W większości okręgów Państwowej Inspekcji Pracy trwa właśnie nabór.

Szef Państwowej Inspekcji Pracy uczestniczył w Budowlanych Targach Pracy 2026. Impreza została zorganizowana przez Koło Naukowe Zarządzania Projektami w Budownictwie na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. Targi były okazją do spotkania przyszłych pracodawców oraz skorzystania z konsultacji treści CV oferowanych przez Biuro Karier Politechniki Warszawskiej.

– Jeśli ktoś myśli, że praca inspektora to tylko przekładanie papierów, to jest w błędzie. W tej pracy nie ma nudy. Jeden dzień to wizyta na wielkiej budowie, kolejny to kontrola w nowoczesnym biurowcu korporacji, a jeszcze inny – analiza systemów bezpieczeństwa w zakładzie przemysłowym. Każda sprawa to inna historia, inny problem do rozwiązania i inni ludzie, którym pomagamy. Szukamy ludzi odważnych, dociekliwych i empatycznych. Ludzi, którzy chcą stać na straży sprawiedliwości społecznej – podkreśla Marcin Stanecki.

Duża część realizacji ustawowych zadań Państwowej Inspekcji Pracy wymaga od inspektora pracy wiedzy technicznej i inżynierskiej, dotyczy bowiem zapewnienia  bezpieczeństwa pracy przy obsłudze maszyn i urządzeń, linii technologicznych czy substancji niebezpiecznych. Dlatego niezbędne jest pozyskiwanie do pracy w Inspekcji absolwentów różnych wydziałów politechnicznych, by zapewnić bezpieczeństwo pracownikom zatrudnionym we wszystkich branżach.

– W Inspekcji nie wrzucamy nikogo na głęboką wodę bez przygotowania. Kariera u nas zaczyna się od rocznej aplikacji inspektorskiej. To unikalny program na polskim rynku pracy. Przez 12 miesięcy kandydat na inspektora zdobywa unikalną wiedzę prawniczą i techniczną i dostaje za to pełne wynagrodzenie. Inwestujemy w rozwój kadr, które staną na straży praworządności w pracy – deklaruje Główny Inspektor Pracy.