Dodano: 27 maja 2026
2:56 minut
Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki

– Najdroższy i najbardziej ryzykowny model prowadzenia biznesu to ten, który oparty jest na nadziei, że wypadek się nie wydarzy – twierdzi Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.

Jak podkreśla szef Inspekcji, wypadek przy pracy często postrzegany jest jako splot nieszczęśliwych okoliczności, zdarzenie losowe, któremu nie dało się zapobiec. Jednak z doświadczeń Państwowej Inspekcji Pracy oraz z perspektywy współczesnej nauki wynika, że takie podejście jest nie tylko błędne, ale wręcz szkodliwe. Przyjęcie założenia, że wypadek jest dziełem przypadku, zwalnia z odpowiedzialności i uniemożliwia podjęcie skutecznych działań prewencyjnych.

Badanie okoliczności i przyczyn wypadków dowodzi, że każde takie zdarzenie jest efektem konkretnych błędów, zaniedbań lub nieprawidłowości. Każdy wypadek ma swoje źródło w jednej lub wielu sferach działalności przedsiębiorstwa – ludzkiej, organizacyjnej lub technicznej. Zadaniem pracodawców oraz inspektorów pracy jest nie tylko ustalenie, co się wydarzyło, ale przede wszystkim dlaczego doszło do wypadku, aby na przyszłość unikać takich błędów.

– Ostatecznym miernikiem sukcesu nas wszystkich w przeciwdziałaniu wypadkom nie jest liczba podpisanych dokumentów. Jest nim wyłącznie liczba osób, które każdego dnia wracają bezpiecznie do domu. To jest nasz wspólny obowiązek, który musimy wypełniać rzetelnie każdego dnia – podkreśla szef Inspekcji pracy.

Wypadek to zazwyczaj punkt, w którym uaktywniają się różne zagrożenia. Warto zwrócić uwagę, że niewłaściwy sposób wykonywania pracy – na przykład pośpiech, praca w rozproszeniu, próba ręcznego usunięcia zatoru w maszynie bez jej wyłączenia – to właśnie ten czynnik, który przekształca potencjalne zagrożenie w rzeczywiste zdarzenie wypadkowe. Właśnie dlatego podczas badania okoliczności i przyczyn wypadków inspektor pracy nie może skupiać się jedynie na jego technicznym aspekcie, ale na całym procesie pracy i analizie zachowań zatrudnionych, w tym osób nadzorujących pracę.

– Uważam, że strategia bezpieczeństwa powinna się opierać na zaangażowaniu pracownika oraz na trzech filarach: bezpieczeństwie technicznym, zdrowiu fizycznym i dobrostanie psychospołecznym zatrudnionych. Tylko połączenie tych czynników zaowocuje zmniejszeniem liczby wypadków przy pracy – argumentuje Marcin Stanecki.

Możliwości ograniczania ryzyka wypadków przy pracy są duże. Szczególnie ważne są działania prewencyjne. Dobór odpowiednich środków zapobiegawczych będzie uzależniony od profilu firmy i rodzaju prowadzonych procesów pracy. Skuteczne działania powinny się skupiać między innymi na szkoleniu bhp, które ma zapewnić pracownikowi dostateczną wiedzę i umiejętności niezbędne do wykonywania pracy z uwzględnieniem przepisów i zasad bezpieczeństwa oraz zapoznanie się z zagrożeniami występującymi w miejscu pracy. W następnej kolejności pracodawcy powinni podejmować działania w celu budowy kultury bezpieczeństwa w miejscu pracy – tworzeniu wzorców bezpiecznych zachowań, które są wymagane w danym zakładzie.

– Jako Główny Inspektor Pracy deklaruję wsparcie dla każdego pracodawcy, który buduje kulturę zaufania, a nie strachu – obiecuje Marcin Stanecki.

Główny Inspektor Pracy uczestniczył w konferencji naukowo-praktycznej „Bezpieczeństwo pracy zaczyna się od decyzji. Wizja Zero i odpowiedzialna prewencja w budownictwie”, zorganizowanej przez Okręgowy Inspektorat pracy w Krakowie wspólnie z Politechniką Krakowską. W 2026 roku otwarte konferencje z cyklu „Wizja Zero – od świadomości do działania” są organizowane przez wszystkie okręgowe inspektoraty pracy w całym kraju.