– Problemem nie są złe przepisy dotyczące szkoleń z zakresu BHP, lecz ich stosowanie. Skuteczność tych szkoleń zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób obowiązki wynikające z przepisów są realizowane przez pracodawców – mówi Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.
Z doświadczeń Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że niezależnie od branży, w której prowadzone są kontrole powypadkowe, skala nieprawidłowości w zakresie realizacji obowiązku przeprowadzenia szkoleń w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy jest na podobnym poziomie. Dokumentacja w aktach osobowych pracownika jest w większości przypadków kompletna i aktualna, natomiast w rzeczywistości pojawiają się rozbieżności pomiędzy przepisami a codzienną praktyką ich stosowania.
- Budownictwo – średnio 85 ofiar śmiertelnych na 500 wypadków badanych przez Inspekcję Pracy rocznie. Najwyższe wskaźniki bezpośredniego zagrożenia życia podczas pracy.
- Przemysł – ponad 260 ofiar z ciężkimi obrażeniami ciała na 700 wypadków badanych przez Inspekcję Pracy rocznie.
- Rolnictwo – 28 wypadków zbadanych przez Inspekcję Pracy rocznie. Wysoki odsetek zdarzeń skutkujących ciężkimi i śmiertelnymi obrażeniami.
– Wspólnym problemem jest niewystarczająca jakość oceny ryzyka zawodowego, co wskazuje na potrzebę wzmocnienia działań prewencyjnych, aktualizacji dokumentacji oraz lepszego powiązania obowiązków – konkluduje szef Inspekcji Pracy.
We wszystkich sektorach całkowity brak szkolenia (szczególnie w rolnictwie i budownictwie) odpowiada za większą liczbę tragedii niż błędy w samym programie edukacyjnym. To problem systemowego lekceważenia obowiązków
Poszkodowani w wypadkach w latach 2023-2025 (wartości uśrednione):
- Przemysł: brak przeszkolenia – 5,7%, niewłaściwe przeszkolenia – 3,7%
- Budownictwo: brak przeszkolenia – 12%, niewłaściwe przeszkolenia – 2,5%
- Rolnictwo: brak przeszkolenia – 19%, niewłaściwe przeszkolenia – 6%
Jak twierdzi Marcin Stanecki, rozporządzenie w sprawie szkoleń w dziedzinie BHP zapewnia minimalny, bezwzględnie wymagany standard przygotowania pracowników do bezpiecznego wykonywania pracy. Jednak nie można uznać tego przepisu za w pełni wystarczający, ponieważ nie obejmuje on wprost wszystkich współczesnych zagrożeń występujących w środowisku pracy, w szczególności zagrożeń psychospołecznych.
– Skuteczność szkoleń BHP zależy w dużej mierze od tego, w jaki sposób obowiązki wynikające z rozporządzenia są realizowane przez pracodawców – podkreśla Główny Inspektor Pracy.
Kluczowe znaczenie ma jakość programów szkoleniowych. Powinny być dostosowywane do specyfiki zakładu pracy, rodzaju wykonywanych czynności, stosowanych technologii, organizacji pracy oraz faktycznie występujących zagrożeń. Zbyt często na poziomie zakładu pracy są stosowane ramowe programy – jako bezpośrednia podstawa do ustalenia treści przekazywanych uczestnikom.
– Programy szkoleń BHP bardzo często nie odnoszą się do konkretnych maszyn, czynników środowiskowych, metod pracy, czynności wykonywanych na stanowisku ani do wniosków płynących z wcześniejszych wypadków. To powoduje, że szkolenie przestaje pełnić funkcję profilaktyczną i nie wpływa realnie na bezpieczeństwo pracowników – ostrzega Marcin Stanecki.
Należy pamiętać, że czynnik ludzki jest najczęściej wskazywaną przyczyną wypadków przy pracy. Skuteczne szkolenie BHP powinno być elementem spójnego systemu prewencji, opartego na rzetelnej ocenie ryzyka zawodowego, prawidłowej organizacji pracy, bieżącym nadzorze oraz rzetelnym ustalaniu okoliczności i przyczyn wypadków. Szkolenie musi się odnosić do realnych procesów technologicznych, konkretnych maszyn, rzeczywistych zagrożeń i doświadczeń zakładu, w tym do zdarzeń wypadkowych, które już wystąpiły. Powinno uczyć nie tylko ogólnych zasad prawa pracy, lecz przede wszystkim bezpiecznych metod wykonywania konkretnych czynności, rozpoznawania stanów niebezpiecznych, zasad reagowania w sytuacjach awaryjnych oraz odpowiedzialności za bezpieczeństwo własne i współpracowników. Dopiero takie podejście pozwala uznać szkolenie BHP za realny element systemu zarządzania bezpieczeństwem pracy, a nie wyłącznie formalne wykonanie obowiązku wynikającego z przepisów.
Prowadzi to do wniosku, że skuteczność szkoleń BHP jest bezpośrednio uzależniona od ich powiązania z oceną ryzyka zawodowego. W praktyce oznacza to, że szkolenie powinno stanowić odzwierciedlenie rzeczywistych zagrożeń, środków profilaktycznych oraz zasad bezpiecznej pracy określonych dla danego stanowiska.
– Zapewnienie tej spójności jest jednym z kluczowych warunków skutecznego systemu zapobiegania wypadkom przy pracy – uważa szef Inspekcji Marcin Stanecki.
Równie istotna jest edukacja pracowników, aby byli świadomi swoich praw i obowiązków związanych z ochroną zdrowia psychicznego w miejscu pracy.
– Skierowałem wniosek do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej o podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do dostosowania i uzupełnienia przepisów rozporządzenia w sprawie szkoleń w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy poprzez ujęcie w ramowych programach szkoleń zagadnień dotyczących zagrożeń psychospołecznych w środowisku pracy – informuje Główny Inspektor Pracy.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało, że w ramach realizacji VII etapu programu wieloletniego pn. „Rządowy Program Poprawy Bezpieczeństwa i Warunków Pracy” w jednym z zadań tego programu przewidziano opracowanie projektów nowych programów szkoleniowych dostosowanych do potrzeb zmieniającego się świata pracy.
Tematem posiedzenia Rady Ochrony Pracy były skuteczne szkolenia BHP jako element systemu prewencji, ze szczególnym uwzględnieniem rolnictwa, budownictwa i przemysłu.