Państwowa Inspekcja Pracy

  • RSS
  • Wersja tekstowa
30.12.2020

Czarne strony pracy "na czarno"

Toruńskie. Bardzo często argumentem za podejmowaniem pracy na czarno są wyższe zarobki. Niestety, gdy dochodzi do szczegółowych rozliczeń, okazuje się, że w ten sposób można stracić dużo więcej. Wtedy na ogół nielegalny pracownik pisze skargę do Państwowej Inspekcji Pracy.

Skarga, która trafiła do rąk inspektora pracy OIP w Bydgoszczy dotyczyła zatrudnienia bez umowy w jednym ze sklepów sieci Żabka. Już na początku kontroli udało się ustalić, że rzeczywiście jedna z kobiet, wykonująca pracę kasjera-sprzedawcy, nie otrzymała żadnej umowy na piśmie za okres od 1 lipca do 6 grudnia. W konsekwencji pracodawca nie zgłosił jej do ZUS-u, nie prowadził dokumentacji pracowniczej, nie odprowadzał należnych składek, a kobieta podatku od wynagrodzenia.

Pracodawca potwierdził, że na prośbę kobiety uskarżającej się na trudną sytuację materialną, zawarł z nią jedynie umowę ustną i na tej podstawie wypłacał jej comiesięczne wynagrodzenie. Ekspedientka nie kwestionowała tego faktu. Nie zgadzała się natomiast z wysokością wypłaconego jej ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, dlatego złożyła skargę do PIP.

W czasie kontroli inspektor pracy wydał następujące polecenia:

  • zawarcia ze skarżącą umowy o pracę na piśmie za okres od 1 lipca do 6 grudnia;
  • zgłoszenia pracownicy do ubezpieczenia społecznego za ten sam okres;
  • wydania za wskazany okres świadectwa pracy.

Wszystkie polecenia pracodawca wykonał jeszcze w trakcie kontroli. Umowę o pracę i świadectwo pracy skarżąca podpisała i odebrała osobiście. Straciła jednak pracę i możliwość zarobkowania. Ze względu na stwierdzone wykroczenia inspektor pracy ukarał pracodawcę mandatem oraz skierował do niego wystąpienie z 7 wnioskami.