– Jesteśmy instytucją, która zapewnia uczciwe warunki na rynku pracy. Bo jak można konkurować z firmami, które nie przestrzegają przepisów prawa? – pytał retorycznie Główny Inspektor Pracy podczas konferencji Państwowej Inspekcji Pracy w Bydgoszczy.
„Granice elastyczności zatrudnienia – rola Państwowej Inspekcji Pracy w ochronie pracowników” to tytuł konferencji pod honorowym patronatem Marszałka Sejmu RP Włodzimierza Czarzastego, zorganizowanej w ramach cyklu „Umowa o pracę czy cywilnoprawna?”. Punktem wyjścia do wystąpienia Głównego Inspektora Pracy Marcina Staneckiego była nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która zacznie obowiązywać od 8 lipca 2026 roku.
Z dotychczasowych danych dotyczących działalności Inspekcji Pracy w tym zakresie wynika, że w 2025 r. inspektorzy pracy skontrolowali łącznie 48 677 umów cywilnoprawnych – 2119 z nich zakwestionowali jako zawarte w warunkach wskazujących na istnienie stosunku pracy. Ponadto skierowali do sądów 18 powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy na rzecz 35 osób.
– 8 lipca 2026 roku, gdy wejdzie w życie reforma, w zasadzie niewiele się zmieni. Nie nastąpi żadna rewolucja. To będzie raczej ewolucja naszych uprawnień. Państwowa inspekcja Pracy będzie nadal, tak jak dotychczas, realizować swoje ustawowe obowiązki – przekonywał szef inspekcji.
Nowa ustawa wprowadza rozwiązania prawne zmierzające do wzmocnienia Państwowej Inspekcji Pracy w celu lepszego egzekwowania przestrzegania przepisów prawa pracy. Ma to doprowadzić do poprawy sytuacji osób, które wykonują pracę zarobkową, ale nie miały wpływu na rodzaj zaproponowanej im umowy.
– Trzeba pamiętać, że w czasie kontroli inspektor pracy analizuje sposób i warunki wykonywania pracy na podstawie kontraktów cywilnoprawnych, niezależnie od nazwy i treści zawartej umowy – podkreślał Główny Inspektor Pracy.
W celu prawidłowego zakwalifikowania umowy inspektor pracy porównuje sposób wykonywania zlecenia z warunkami zatrudnienia oraz powierzonymi obowiązkami osób zatrudnionych w oparciu o umowy o pracę. Przedmiotem zainteresowania Inspekcji jest również powtarzalność zawieranych umów, która umożliwia ustalenie, czy powierzone w ten sposób zadania mają charakter jednorazowy, czy raczej cykliczny i ciągły.
– Istota ciągłości świadczenia pracy w ramach stosunku pracy tkwi bowiem w tym, że zobowiązanie pracownika nie polega na jednorazowym wykonaniu czynności lub na wykonaniu kilku czynności łącznie, składających się na określony rezultat. Polega na wykonywaniu określonych czynności w powtarzających się odstępach czasu, w okresie istnienia trwałej więzi łączącej pracownika z pracodawcą – wyjaśniał szef Inspekcji.
Jeżeli w toku kontroli inspektor pracy stwierdzi, że pracodawca zawarł umowę cywilnoprawną z naruszeniem art. 22 § 1 Kodeksu pracy, skieruje do niego polecenie usunięcia naruszenia prawa polegającego na niezawarciu umowy o pracę. W razie niewykonania tego polecenia okręgowy inspektor pracy będzie uprawniony do wydania decyzji administracyjnej stwierdzającej istnienie stosunku pracy. Będzie mógł też, jak dotychczas, wnieść powództwo do sądu o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy.
Nowelizacja przewiduje również wprowadzenie zasad wymiany informacji pomiędzy Państwową Inspekcją Pracy, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową, co zwiększy skuteczność wykrywania nieprawidłowości na naszym rynku pracy.
– Nie chcemy być postrzegani jako urząd represyjny, dlatego od dwóch lat kładziemy duży nacisk na działalność informacyjno-edukacyjną – przekonywał Marcin Stanecki.
Przywołał realizowaną przez Państwową Inspekcję Pracy kampanię „Bezpieczni na etacie”. Szczegóły można poznać tutaj. (link)
– Chciałbym, żeby przedsiębiorcy konkurowali na rynku innowacyjnością i kreatywnością, a nie przebiegłością w obchodzeniu przepisów – podkreślił Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.