Państwowa Inspekcja Pracy

  • RSS
  • Wersja tekstowa
14.12.2020

Pracownik pod gilotyną

Rzeszowskie. Tylko szybka reakcja kolegi z pracy ocaliła życie operatora linii produkcyjnej firmy wyrabiającej materiały budowlane, który zlekceważył przepisy bezpieczeństwa przy obsłudze gilotyny – ustalił inspektor pracy OIP w Rzeszowie.

Feralnego dnia operator od godziny 7 obsługiwał linię technologiczną do wytwarzania płyt bitumicznych lekkiego pokrycia dachowego, wykonywanych na bazie modyfikowanego kartonu. Pod około sześciu godzinach, gdy do gilotyny, będącej częścią linii technologicznej, dotarła ostatnia część wstęgi kartonu, fotokomórka zatrzymała maszynę. Wówczas operator postanowił oczyścić papierem ściernym wały podające materiał na gilotynę. Jest to czynność niezbędna, gdyż podczas procesu produkcyjnego na wałach gromadzą się reszki barwnika z kartonu, które przyklejają się do płyt bitumicznych powodując wady jakościowe.

Zgodnie z instrukcją obsługi linii produkcyjnej, czyszczenie wałów należy wykonywać jedynie wtedy, gdy maszyna zostanie wyłączona. Natomiast w tym przypadku operator włączył na pulpicie sterującym przycisk „zapoczątkowanie pracy gilotyny”, aby nóż wykonał pojedynczy cykl pracy, ustawiając się w odpowiedniej pozycji do wznowienia produkcji. Następnie opuścił górny wał dociskowy zwalniając przycisk: „opuszczenie wału” i przełączył na tryb „produkcja”. Przy takim ustawieniu maszyna pozostaje w gotowości do pracy i reaguje na sygnał z fotokomórek, które inicjują obrót wałów, a nóż gilotyny wykonuje cięcie.

Operator wiedział o tym, a pracę fotokomórek postanowił wykorzystać – w swoim mniemaniu – do ułatwienia sobie pracy. Zasłaniał więc na moment nogą fotokomórkę, wał wykonywał część obrotu, następnie odsłaniał fotokomórkę, która zatrzymywała wał w nowej pozycji. Niestety, nie zdążył zdjąć lewej dłoni z czyszczonego wału, który wykonując normalny cykl, pochwycił i wciągnął jego rękę. Poczuwszy silny ból operator krzyknął głośno, co zaalarmowało innego pracownika. Ten podbiegł do maszyny i natychmiast wcisnął przycisk zatrzymania alarmowego.

Wezwany na miejsce wypadku lekarz stwierdził u poszkodowanego liczne poważne obrażenia, w tym zmiażdżenie części przedramienia, rozległe stłuczenia ręki z zespołem ciasnoty przedziałów powięziowych ramienia, przedramienia i kłębu kciuka oraz ranę tłuczoną prawego ramienia z pourazową martwicą skóry.

Podczas kontroli powypadkowej inspektor pracy ustalił następujące przyczyny wypadku:

  • czyszczenie przez poszkodowanego wałów po ustawieniu maszyny w tryb gotowości do pracy, co jest niezgodnie z instrukcją obsługi linii produkcyjnej;
  • brak urządzeń ochronnych zabezpieczających pracownika w przypadku wejścia w strefę działania fotokomórek wprowadzających w ruch elementy maszyny;
  • wejście pracownika w strefę niebezpieczną i niezachowanie ostrożności;
  • zaskoczenie nieprzewidzianym przez poszkodowanego ruchem maszyny;
  • tolerowanie przez osoby nadzoru nieprzestrzegania przez obsługę linii produkcyjnej zapisów instrukcji bezpiecznej obsługi maszyny.

W wyniku stwierdzonych podczas kontroli nieprawidłowości inspektor pracy wydał 4 decyzje nakazowe oraz skierował do pracodawcy wystąpienie zawierające 5 wniosków. Osobę odpowiedzialną za wykroczenia przeciwko prawom pracownika ukarał grzywną w wysokości 1100 zł.