Artykuł archiwalny

Pracownik jak akrobata

Okręgowy Inspektorat Pracy w Kielcach przeprowadził kontrolę u przedsiębiorcy świadczącego usługi dekarskie, w związku ze śmiertelnym wypadkiem jego pracownika.  Sprawę do inspekcji pracy zgłosił Komisariat Policji w R., bowiem sam pracodawca trafił do szpitala z silnym stanem depresyjnym.

W dniu wypadku przedsiębiorca i dwaj jego pracownicy przyjechali na teren prywatnej posesji w miejscowości L., aby zamontować blachy trapezowe na dachu wiaty. Właściciel firmy wraz z późniejszym poszkodowanym prowadzili prace na dachu, na wysokości około 5 m. Drugi pomocnik przygotowywał materiały i podawał je na dach.

Prace na dachu polegały na układaniu i przykręcaniu blach trapezowych do konstrukcji dachowej wiaty. Nie były przy tym stosowane żadne środki ochrony indywidualnej, zabezpieczające przed upadkiem z wysokości oraz nie używano też hełmów ochronnych. Stanowiska pracy na dachu nie zostały także zabezpieczone środkami ochrony zbiorowej, chroniącymi przed upadkiem z wysokości (np. balustradami, siatkami bezpieczeństwa).

Ok. godziny 13.30 poszkodowany znajdował się na dachu w odległości 1,5 m od wschodniej krawędzi okapu. W momencie, gdy pracujący w tym samym miejscu szef odszedł w kierunku kalenicy, pracownik zachwiał się, utracił równowagę i spadł na metalowe legary i drewno.

Po udzieleniu pierwszej pomocy, poszkodowany przetransportowany został przez pogotowie do szpitala. Jak się okazało, doznał m.in. złamania kości podstawy i sklepienia czaszki, krwotoku podpajęczynówkowego, obrzęku i stłuczenia mózgu z krwiakiem śródmózgowym. Zmarł w następnym dniu. Zgon był wynikiem urazu czaszkowo-mózgowego, powstałego po upadku z wysokości i uderzeniu głową o twarde podłoże.
Przyczyny wypadku według inspektora pracy to m.in.:

  • brak odpowiedniego zabezpieczenia środkami ochrony zbiorowej lub indywidualnej przed upadkiem z wysokości,
  • dopuszczenie do wykonywania pracy na budowie osób, które nie stosowały hełmów ochronnych,
  • dopuszczenie zatrudnianych do pracy bez wstępnego szkolenia stanowiskowego i ogólnego z zakresu bhp,
  • brak oceny ryzyka zawodowego oraz nie poinformowanie pracownika o zagrożeniach, które wiązały się z wykonywaną pracą, oraz o zasadach ochrony przed tymi zagrożeniami.
  • brak zaświadczenia lekarskiego o nieistnieniu przeciwwskazań do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku pracy, w tym do pracy na wysokości.

Kontrola wykazała również brak instrukcji bezpieczeństwa i higieny pracy, dotyczącej bezpiecznego wykonywania robót budowlanych oraz oceny ryzyka zawodowego występującego na stanowisku pomocnika dekarza, a także brak odpowiedniej osoby do wykonywania zadań służby bhp.

Inspektor pracy stwierdził jednocześnie, że na terenie budowy znajdowały się: 3 hełmy ochronne, 1 szelki bezpieczeństwa, 2 linki oraz 1 amortyzator chroniący przed upadkiem z wysokości. Przedsiębiorca oświadczył podczas kontroli, że nie zatrudnia żadnych osób na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilnoprawnej. Jak wyjaśnił, miał zawrzeć z poszkodowanym umowę o pracę w późniejszym terminie. Sporządził jednak protokół powypadkowy z dokooptowanym do zespołu specjalistą ds. bhp spoza firmy, uznając zdarzenie za wypadek przy pracy. Dokument został przekazany rodzinie zmarłego.

Inspektor pracy skierował do Prokuratury Rejonowej w Końskich wniosek o wszczęcie postępowania przygotowawczego przeciwko właścicielowi firmy w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 220 §1 Kodeksu karnego, tj. narażenia zatrudnianej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w wyniku niedopełnienia obowiązków przestrzegania przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.

 

 



  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner199867
  • banner186222
  • banner201670
  • banner172098