Artykuł archiwalny

Do zbiorowego wypadku przy pracy doszło w jednym z zakładów stolarskich na Rzeszowszczyźnie. Pracodawca nie tylko nie zawiadomił o nim właściwych organów, lecz starał się go ukryć. O wypadku przypadkowo dowiedział się...

Do zbiorowego wypadku przy pracy doszło w jednym z zakładów stolarskich na Rzeszowszczyźnie. Pracodawca nie tylko nie zawiadomił o nim właściwych organów, lecz starał się go ukryć. O wypadku przypadkowo dowiedział się inspektor pracy będący pacjentem tego samego szpitala, w którym leczył się jeden z poszkodowanych.

Feralnego dnia dwaj pracownicy firmy poszli do magazynu forniru po okleinę do płyty wiórowej. Zaniepokojeni dziwnymi odgłosami dochodzącymi z sąsiadującej z magazynem kotłowni zasilającej instalację grzewczą części biurowej budynku otworzyli jej drzwi. W tym momencie z instalacji nastąpił gwałtowny wyrzut gorącej pary i wody. Obaj mężczyźni doznali oparzeń I i II stopnia nóg i dłoni. Jeden z nich upadł i złamał prawą nogę.

W czasie kontroli inspektor pracy z OIP w Rzeszowie ustalił, że w chwili wypadku instalacja grzewcza była zasilana z kotła grzewczego na paliwo stałe. Kocioł ten rozpalał i nadzorował jeden ze współwłaścicieli zakładu. Ponieważ po wypadku zdemontowano część instalacji oraz zlikwidowano kocioł, nie można było jednoznacznie ustalić przyczyny awarii. Kontrola wykazała, że kocioł i sama instalacja zostały kupione od poprzedniego właściciela obiektu. Obecni właściciele nie posiadali jednak dokumentacji ani instrukcji eksploatacji, zarówno kotła, jak i instalacji grzewczej. Gwałtowny wyrzut gorącej pary i wody z instalacji wskazuje, że mogło dojść do nadmiernego wzrostu ciśnienia w sieci lub w samym kotle wskutek braku lub zastosowania niewłaściwych urządzeń zabezpieczających przed wzrostem ciśnienia w eksploatowanej sieci.

Według inspektora pracy przyczynami wypadku mogły być:

  • brak lub niewłaściwe urządzenia zabezpieczające przed wzrostem ciśnienia wody w sieci cieplnej;
  • dopuszczenie do eksploatacji kotła grzewczego oraz instalacji grzewczej bez wymaganych kontroli
    i przeglądów;
  • brak instrukcji eksploatacji instalacji grzewczej wraz z kotłem określającej procedury i zasady wykonywania czynności eksploatacyjnych, a także środki ochrony i zabezpieczenia dla tej instalacji.

Kontrola wykazała ponadto, że pracodawca dokonał zmian w miejscu wypadku bez zgody inspektora pracy, nie prowadził książek obiektu budowlanego dla użytkowanych budynków oraz nie udokumentował oceny ryzyka zawodowego występującego przy wykonywaniu prac.

Osoby winne zaistniałego zdarzenia zostały ukarane mandatami karnymi. Ponadto, ponieważ pracodawca nie powiadomił zarówno inspekcji pracy, jak też prokuratury o zbiorowym wypadku przy pracy, inspektor pracy skierował w tej sprawie do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 221 k.k. O nieprawidłowościach związanych z użytkowaniem obiektów budowlanych został również powiadomiony Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Rzeszowie.

 

 





  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner199867
  • banner186222
  • banner201670
  • banner172098