Artykuł archiwalny

Śmiertelny wybuch w cysternie

MAZOWIECKIE. Zawinił brak kompetencji. Dwóch pracowników, którzy wzięli się za naprawę zaworu we wnętrzu pustej cysterny, nie zdawało sobie sprawy, że po jego otwarciu do wnętrza dostanie się wybuchowy propan-butan. Obrażenia, jakich doznali były tak poważne, że mimo wysiłków lekarzy zmarli w szpitalu nie wychodząc ze stanu śpiączki.

Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie badał przyczyny i okoliczności zbiorowego wypadku przy pracy, do jakiego doszło w zakładzie w miejscowości D., należącym do dystrybutora urządzeń do magazynowania paliw płynnych.

Zdarzenie miało miejsce podczas próby naprawy zaworu w cysternie do transportu mieszaniny gazów propan-butan, który zaciął się i nie można go było otworzyć.

Pracownikom, którzy weszli do wnętrza cysterny, udało się uruchomić zawór. W tym samym jednak momencie doszło do wybuchu gazu, który wydostał się z otwartego zaworu do wnętrza cysterny.

Wybuch zniszczył część elementów wewnętrznych zbiornika (grodzie), a obecni w nim pracownicy doznali rozległych obrażeń i w stanie śpiączki trafili do szpitala, gdzie zmarli po kilku tygodniach.

Według wstępnych ustaleń inspektora pracy, w zamkniętym zaworze pozostało około 3 litrów ciekłego gazu. Po otworzeniu go przez pracowników, gaz przedostał się do wnętrza cysterny, gdzie utworzył wybuchową mieszaninę z powietrzem.

Jak stwierdził inspektor, wybuch mógł zostać zainicjowany przez zaiskrzenie narzędzi lub lampę elektryczną używaną przez poszkodowanych w celu oświetlenia miejsca pracy.

 

 

 

 





  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner199867
  • banner186222
  • banner201670
  • banner172098