Artykuł archiwalny

Śmiertelnie trująca praca

ŁÓDZKIE. Spawanie pęknięć ramy przyczepy samochodowej w pomieszczeniu lakierni, gdzie obowiązywał całkowity zakaz używania ognia, stało się przyczyną śmiertelnego zatrucia pracownika lotnymi substancjami toksycznymi. Ofiara wypadku nie miała kwalifikacji do wykonywania prac, których się podjęła.

Do wypadku doszło w dziale technicznym firmy transportowej z siedzibą w R. Przyczepa samochodowa, po wypiaskowaniu przez zewnętrznego zleceniobiorcę, została przetransportowana do firmowej lakierni, gdzie miała być pomalowana farbą podkładową.

W lakierni przyczepa ustawiona została na wentylowanym stanowisku do malowania. W posadzce pomieszczenia znajdowały się dwa kanały wyciągowe, wyposażone w filtry suche z maty filtracyjnej, które były przykryte ażurowymi kratkami stalowymi „wema”.

Stanowisko malowania zaklasyfikowano i oznakowano jako miejsce pracy, w którym może wystąpić atmosfera wybuchowa i zabronione jest używanie otwartego ognia. Tablice ostrzegawcze oraz znaki informacyjne o strefie zagrożonej wybuchem Z1 umieszczone zostały także przy wjeździe do lakierni.

Podczas malowania przyczepy uwidoczniły się dziesięciocentymetrowe pęknięcia w ramie, które powinny przed malowaniem być zespawane. To zadanie należało wykonać na zewnątrz lakierni lub w warsztacie samochodowym.

Tymczasem poszkodowany, po zeszlifowaniu farby podkładowej z miejsc gdzie wystąpiły uszkodzenia, rozpoczął spawanie pęknięć. Po chwili spod ażurowych kratek przykrywających kanałową wentylację zaczął się wydobywać dym. Wydobywał się on z miejsca, gdzie tliła się mata filtracyjna.

Poszkodowany próbował wodą z butelki ugasić tlący się filtr. Po zalaniu wodą dymienie jednak nie ustawało i pracownik zamierzał użyć gaśnicy zawierającej dwutlenek węgla CO2, jednak po chwili postawił ją tylko na kratce kanałowej i – prawdopodobnie źle się czując – wyszedł na zewnątrz hali.

Tuż po wyjściu z lakierni poszkodowany stracił przytomność i upadł na wznak. Kierowca, który przyjechał po dokumenty zakładu, podbiegł do leżącego i próbował reanimacji. Na miejsce zdarzenia przyjechała wkrótce karetka i przetransportowała nieprzytomnego do szpitala. Po około godzinie lekarz poinformował przedstawicieli zakładu pracy o zgonie pracownika.

Za przyczyny wypadku inspektor pracy uznał wykonywanie prac spawalniczych i szlifierskich w pomieszczeniu lakierni oznaczonej znakami zakazu używania otwartego ognia oraz niewłaściwe zachowanie przełożonego, który pozwolił na wykonywanie spawania przez pracownika w strefie zagrożonej wybuchem bez odpowiedniego zabezpieczenia, a do tego dopuścił do prac spawalniczych pracownika, który nie posiadał uprawnień kwalifikacyjnych.

Inspektor pracy skierował do pracodawcy wystąpienie zawierające wnioski pokontrolne oraz ukarał go, a także osobę kierującą pracownikami, mandatami.

 

 





  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner199867
  • banner186222
  • banner201670
  • banner172098