11.10.2017 Artykuł archiwalny

Uwaga na spadające narzędzia

WARMIŃSKO-MAZURSKIE W dniu 5 czerwca 2017 r. podczas prac docieplania budynku mieszkalnego wielorodzinnego w Ostródzie pracownik został uderzony w głowę przez spadającą z wysokości ok. 8 metrów maszynkę do cięcia terakoty o wadze ok. 7 kg. W wyniku obrażeń czaszki pracownik zmarł w szpitalu po 6 tygodniach od zdarzenia. Poszkodowany nie używał hełmu ochronnego.

Inspektor OIP w Olsztynie w trakcie kontroli powypadkowej ustalił, że pracownicy wykonywali docieplenie budynku mieszkalnego i w tym celu ustawiono rusztowanie metalowe elewacyjne. Transport pionowy na budowie odbywał się przy użyciu liny przełożonej przez kołowrotek zawieszony na wysięgniku transportowym zamocowanym na poziomie najwyższego pomostu roboczego rusztowania (14 m). Lina miała średnicę 10 mm a jeden z jej końców zaopatrzony był w metalowy zatrzaśnik. W miejscu, w którym odbywał się transport pionowy nie wygrodzono i nie oznakowano strefy niebezpiecznej.

Po skończeniu pracy jeden z pracowników postanowił opuścić maszynkę do cięcia terakoty przy użyciu liny na poziom terenu. Nikogo w pobliżu nie widział, więc postanowił zrobić ta samodzielnie. Z jego zeznań wynikało, że stojąc na 4 pomoście rusztowania (na wysokości 8 m) obwiązał maszynkę liną (owinął linę wokół prowadnic wózka tnącego i zrobił pętlę zapinając zatrzaśnik na linie). Potem przełożył maszynkę na zewnątrz rusztowania i zaczął ja opuszczać na poziom terenu. W trakcie zauważył stojącego bezpośrednio pod ładunkiem poszkodowanego (wiek: 53 lata, zatrudniony w firmie rok wcześniej). W pewnym momencie maszynka się rozpadła wypinając z liny i spadła prosto na głowę pracownika, który nie miał na głowie hełmu ochronnego. Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono u niego uraz czaszkowo – mózgowy (wieloodłamowe złamanie kości ciemieniowych i potylicznej) z towarzyszącym urazem kręgosłupa szyjnego.

W świetle przedstawionych dokumentów, zeznań świadka oraz zebranych dowodów inspektor pracy ustalił następujące przyczyny wypadku:

- niewygrodzenie i nieoznakowanie strefy niebezpiecznej wokół rusztowania,

- nieużywanie przez poszkodowanego hełmu ochronnego, mimo że został w niego wyposażony,

- tolerowanie przez osoby sprawujące nadzór odstępstw od przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy – pracodawca tolerował niestosowania środków ochrony indywidualnej przez pracowników,

- wejście poszkodowanego na obszar zagrożony – pracownik podszedł bezpośrednio pod wysięgnik transportowy zamocowany na rusztowaniu bez upewnienia się czy nie zagraża mu niebezpieczeństwo,

- opuszczanie maszynki do cięcia podczas przebywania osób w strefie zagrożenia,

- niewłaściwa wytrzymałość maszynki skutkująca rozłożeniem się jej na części i wysunięciem z liny ją opasującej, przy założeniu, że możliwe było rozpadnięcie się maszynki zawieszonej na linie pod własnym ciężarem; natomiast zakładając, że wytrzymałość maszynki była wystarczająca należałoby przyjąć, że maszynka została wadliwie zamocowana,

- brak sygnalizacji bezpieczeństwa – przy ręcznych pracach transportowych podnoszenie lub opuszczanie ładunków w miejscu przebywania pracowników powinno być poprzedzone sygnałem ostrzegawczym.

Kontrola placu budowy wykazała także inne nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa pracy, np.

- terenu robót nie ogrodzono i w żaden inny sposób nie zabezpieczono przed dostępem nieupoważnionych osób,

- jednego z używanych rusztowań (długość 28,5 m, wysokość 14 m) nie wyposażono w: balustradę od wewnętrznej strony na poziomie 14 m, gdzie pomiędzy ścianą budynku a krawędzią rusztowania znajdował się przerwa wielkości 1,5 m, balustrady boczne, poręcze pośrednie od wewnętrznej strony, balustradę od wewnętrznej strony na skrajnym przęśle rusztowania – w tym miejscu rusztowanie na całej  długości wystawało poza narożnik budynku , a od wewnętrznej strony znajdowała się otwarta przestrzeń.

- inne rusztowanie również nie zostało wyposażone w balustradę od wewnątrz.

Inspektor wstrzymał prace wykonywane na obu rusztowaniach do czasu uzupełnienia ich wyposażenia.

Ponadto jeden z pracowników pracował bez potwierdzonej na piśmie umowy o pracę (podpisano z nim umowę w trakcie kontroli),  dwaj kolejni zostali dopuszczeni do pracy bez aktualnych orzeczeń lekarskich o braku przeciwwskazań do pracy na zajmowanym stanowisku, a inny pracownik (zatrudniony rok wcześniej) nie został poddany  wstępnemu szkoleniu z zakresu bhp (instruktaż ogólny i stanowiskowy).

W związku ze stwierdzonymi w wyniku kontroli nieprawidłowościami inspektor pracy zastosował wobec pracodawcy karę grzywny w drodze mandatu w maksymalnej wysokości 2 tysięcy złotych.




  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner186222
  • banner199867
  • banner201670
  • banner172098