Brak badań wstępnych przyczyną tragedii

WARMIŃSKO-MAZURSKIE. Pracodawca zatrudnił epileptyka bez badań lekarskich potwierdzających zdolność do pracy na zajmowanym stanowisku. Pracownik w trakcie pracy doznał ataku. Upadek spowodowany atakiem choroby doprowadził do śmierci pracownika.

Inspektor pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie badał okoliczności wypadku śmiertelnego, do którego doszło na terenie masarni.

W toku czynności kontrolnych inspektor ustalił, że w dniu zdarzenia poszkodowany (wiek: 60 lat, zatrudniony w zakładzie 5 dni wcześniej na stanowisku operatora urządzeń) pracował w masarni od rana na stanowisku rozbioru mięsa. Został przywieziony do zakładu razem z innym pracownikiem przez kierowcę zatrudnionego w kontrolowanej firmie. Poszkodowany po przebraniu się w odzież roboczą udał się na stanowisko pracy, a następnie poszedł naostrzyć nóż. Po powrocie do hali rozbioru stanął przy swoim stole roboczym. Po jakimś czasie inny pracownik obecny w hali usłyszał charczenie. Gdy się odwrócił zobaczył leżącego na podłodze poszkodowanego, który cały się trząsł, jak podczas ataku epilepsji. Świadek próbował wyjąć nóż, który poszkodowany trzymał zaciśnięty w dłoni, żeby się nie zranił, a gdy to się udało wybiegł na zewnątrz i kazał kierowcy wezwać pomoc. Lekarz pogotowia stwierdził zgon poszkodowanego, jak się później okazało, w wyniku złamania kości czaszki, powstania krwiaka przymózgowego i stłuczenia mózgu.

Inspektor pracy ustalił, że pracodawczyni wiedziała o chorobie pracownika, ponieważ pracował on już wcześniej w masarni (do maja 2016 roku) na stanowisku operatora urządzeń przetwórstwa mięsa. Podczas poprzedniego zatrudnienia poszkodowany zemdlał w czasie pracy i został zabrany przez pogotowie. Z powodu stanu zdrowia pracownik wypowiedział wtedy umowę pracodawcy.

Podczas kolejnego – ostatniego zatrudnienia poszkodowany był zatrudniony w firmie na podstawie umowy o pracę, na stanowisku operatora urządzeń w wymiarze połowy etatu. Przed podjęciem pracy został poddany szkoleniom: wstępnemu ogólnemu oraz stanowiskowemu. Pracodawca nie przedstawił natomiast inspektorowi pracy zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego brak u tego pracownika przeciwwskazań do pracy na zajmowanym stanowisku. Poszkodowany nie został po prostu poddany wstępnym badaniom lekarskim.

Zgodnie z opinią biegłego, przyczyną śmierci poszkodowanego były obrażenia czaszkowo – mózgowe ze złamaniem kości czaski, krwiakiem przymózgowym i stłuczeniem mózgu. Zgodnie z tą opinią, tak rozległe obrażenia głowy często powstają wskutek upadku z wysokości na twarde podłoże, przy czym nie można wykluczyć ich powstania w wyniku niekontrolowanego, energicznego upadku z wysokości własnej (na jednym poziomie).

Według inspektora pracy przyczyny wypadku były następujące: dopuszczenie do pracy pracownika bez badań lekarskich oraz nagłe zachorowanie, niedyspozycja poszkodowanego (atak epilepsji). Natomiast zakładowy zespół powypadkowy nie uznał zdarzenia za wypadek przy pracy, co uzasadnił następująco: „Przyczyną wypadku nie była okoliczność zewnętrzna i nagła, której nie dało się zapobiec. Przyczyną wypadku była choroba pracownika”.

W opinii inspektora nie można było wykluczyć, że poszkodowany nie uzyskałby orzeczenia lekarskiego dopuszczającego go do pracy na zajmowanym stanowisku, a tym samym nie znalazłby się w warunkach, w jakich doszło do ataku epilepsji, a w konsekwencji do urazu głowy i zgonu. Zgodnie z orzeczeniami Sądu Najwyższego, brak badań lekarskich lub nieprawidłowe badania w sytuacji, w której lekarz profilaktyk mógłby orzec przeciwwskazanie do pracy na zajmowanym stanowisku lub w określonych warunkach, może być uznane jako przyczyna zewnętrzna wypadku przy pracy.

W związku z powyższym, w opinii inspektora, nie było podstaw do wykazywania w protokole powypadkowym braku „nagłości” zdarzenia, szczególnie że powyższa kwalifikacja zdarzenia pozbawiała rodzinę poszkodowanego prawa do świadczeń wynikających z przepisów o ubezpieczeniu społecznym.

W wyniku kontroli inspektor pracy skierował do pracodawczyni wystąpienie zawierające wnioski dotyczące m.in.: ponownego ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku, prawidłowego ustalania przyczyn wypadków przy pracy na podstawie ustalonych okoliczności zdarzeń (w protokole zespół powypadkowy jako przyczynę wypadku podał: "upadek, obrażenia czaszkowo-mózgowe") oraz określania przez zespół powypadkowy wniosków profilaktycznych mających na celu poprawę stanu bezpieczeństwa pracy (zespół powypadkowy nie określił żadnych wniosków profilaktycznych po zbadaniu wypadku).

W związku ze stwierdzonymi w wyniku kontroli nieprawidłowościami w zakresie przestrzegania przepisów bezpieczeństwa pracy, inspektor zastosował wobec właścicielki masarni karę grzywny w drodze mandatu w wysokości 1800 zł.