Nieuczciwy lekarz

PODKARPACKIE. Konsekwentne działanie inspektora pracy doprowadziło do ukarania nieuczciwego lekarza, który mimo braku uprawnień wydawał zaświadczenia o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy na wskazanych w skierowaniach na badania  stanowiskach.

Inspektorowi pracy z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Rzeszowie w trakcie prowadzonej kontroli pracodawca przedłożył orzeczenia lekarskie o braku przeciwwskazań do pracy na danym stanowisku wydane przez dwóch  lekarzy: dr A. i dr B. W  dwóch zaświadczeniach wydanych przez lekarza B. brakowało stanowisk pracy. Inspektor pracy skontaktował się z Niepublicznym Zakładem Opieki Zdrowotnej w Rzeszowie, w którym miały być przeprowadzone badania lekarskie. W trakcie rozmowy uzyskał informację, że badania nie zostały wykonane w przychodni i brak jakiejkolwiek dokumentacji medycznej osób, o które pytał inspektor pracy. W tym samym dniu lekarz B. podpisany na zaświadczeniach skontaktował się
z inspektorem pracy i oświadczył, że nie wykonywał tych badań profilaktycznych. Przesłuchani przez inspektora pracy pracownicy zeznali, że przed podjęciem pracy ani
w trakcie jej wykonywania nie przechodzili profilaktycznych badań lekarskich
i zaświadczenia wystawione przez lekarza B. nie są im znane. Na wniosek inspektora pracy Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Rzeszowie skontrolował działalność tego lekarza i stwierdził rażące uchybienia dotyczące trybu, zakresu i jakości sprawowanej przez lekarza opieki profilaktycznej. W sprawie zaświadczeń wydanych przez dr B. toczyło się także postępowanie karne, które zostało umorzone ze względu na niewykrycie sprawcy sporządzania tych zaświadczeń. Z przesłanego przez WOMP pisma inspektor pracy powziął również wiadomość, że lekarz med. Z. zakończył działalność w zakresie medycyny pracy w Poradni Medycyny Pracy w jednym z podrzeszowskich ZOZ. Inspektor pracy skontaktował się więc telefonicznie z Przychodnią i uzyskał potwierdzenie, że lekarz Z. nie wykonuje badań w zakresie medycyny pracy.

Tymczasem podczas kontroli w kolejnych firmach: pracodawcy przedłożyli zaświadczenia lekarskie z pieczątką Poradni, wydane również  przez lek. med. B. Ustalono, że lekarz pomimo braku uprawnień do wydawania zaświadczeń w zakresie badań profilaktycznych pracowników nadal prowadził działalność z zakresu medycyny pracy i wydał co najmniej 39 orzeczeń lekarskich pracownikom o braku przeciwwskazań do wykonywania pracy na wskazanych w skierowaniach na badania  stanowiskach.

             W związku z tą sytuacją inspektor pracy złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, ściganego na mocy art. 270 § 1 kk do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Zostało wszczęte dochodzenie, które zostało umorzone, gdyż uznano że brak jest możliwości przypisania lekarzowi Z znamion czynu z art. 271 § 1 kk, w tym  też możliwości wskazania, że poświadczył on nieprawdę w wystawianych przez siebie zaświadczeniach lekarskich, ponieważ jak zeznał lekarz wszystkie badania wykonał w sposób prawidłowy, co potwierdzili także świadkowie. Na umorzenie sprawy inspektor pracy złożył zażalenie. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie zaskarżone postanowienie zostało uchylone i sprawa została przekazana Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszowa celem jej kontynuowania.

Do Sądu Rejonowego w Rzeszowie trafił przeciwko w/w lekarzowi zarzut, że w okresie od marca 2014 r. do lipca 2015 r. posługując się pieczątką ZOZ, którą po dniu 14 lutego 2014 r. nie mógł się posługiwać z uwagi na rozwiązanie z nim umowy cywilno-prawnej na świadczenie usług z zakresu medycyny pracy.

Sąd uznał oskarżonego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i skazał go na karę siedmiu miesięcy pozbawienia wolności. Oskarżonemu na podstawie art. 69 § 1 kk i art. 70 § 1 kk warunkowo zawieszono wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności na okres próby dwóch lat. Dodatkowo na podstawie art. 451 § 1 kk Sąd orzekł przepadek korzyści majątkowej w kwocie 1 200 zł wobec oskarżonego. Natomiast na podstawie art. 627 kpk zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe.