13.09.2018 Artykuł archiwalny

Przysypany pracownik

WARMŃSKO – MAZUSKIE. Pracujący w nieprawidłowo zabezpieczonym głębokim na 6 metrów wykopie pracownik doznał ciężkich obrażeń po tym, jak został przysypany przez osuwającą się ziemię.

Inspektor pracy z OIP w Olsztynie przeprowadził kontrolę w związku z ciężkim wypadkiem przy pracy, do którego doszło podczas budowy gminnej drogi. W trakcie kontroli inspektor ustalił, że do wypadku doszło przy układaniu rur kanalizacji deszczowej o średnicy 600 mm w wykopie wąskoprzestrzennym o głębokości ok. 6-7 m, a poszkodowany pracownik był zatrudniony na stanowisku montera instalacji sanitarnych.

W trakcie kontroli inspektor stwierdził, że ok. godziny 8.00 rozpoczęto prace przy wykonywaniu wykopu pod kolejną studnię. Operator koparki gąsienicowej po wyznaczeniu przez pracowników miejsca wykopu, zaczął kopać wykop. Ponieważ w pobliżu były drzewa, które nie pozwalały na pełny obrót koparką, urobek odkładany był między drzewa, a operator drugiej koparki kołowej CAT ładował ten urobek na wywrotkę, która odwoziła ziemię kilkanaście metrów dalej. W dniu zdarzenia po raz pierwszy do obudowy wykopu zaczęto używać szalunków płytowych typu Box. Jak ustalił inspektor, po godz. 8.00 z pracowników nadzoru w miejscu wykonywania wykopu byli przedstawiciel głównego wykonawcy oraz pracodawca poszkodowanego, którzy polecili pracownikom umocnić ściany wykopu szalunkami.

Po kilku godzinach prac operator koparki gąsienicowej dokopał się do głębokości ok. 6 metrów. Jeden z pracowników podpiął pod zawiesie koparki szalunek, z rozporami na szerokość wykopu pod rury, który był zmontowany wcześniej, ponieważ pracownicy używali go w innym wykopie. Operator wstawił ten szalunek do wykopu nad zasypanymi wcześniej rurami – szalunek był po to, aby poszkodowany mógł łatą zmierzyć bezpiecznie głębokość wykopu. Pracownik zszedł do wewnątrz szalunku i przystawił łatę w wykopie na wierzchu rury kanalizacyjnej. Stwierdził, że głębokość wykopu jest odpowiednia, wtedy krzyknął do kolegi, żeby ten podpiął operatorowi koparki drugi szalunek (z rozporami szerszymi – na szerokość studni). Podpięty szalunek został wstawiony koparką do wykopu o głębokości ok. 6-7 m i szerokości ok. 3,5-4 m.

Następnie poszkodowany przeszedł w stronę drugiego – szerszego szalunku, żeby odpiąć zawiesia. Wtedy operator koparki zauważył, że pęka ściana wykopu od strony drzew i krzyknął, żeby poszkodowany uciekał. Ten jednak zawahał się i zaczął przechodzić pod wyporami - w stronę pierwszego szalunku. W tym momencie przysypała go ziemia z osuwającej się ściany wykopu, która przesypała się przez ścianę szalunku. Poszkodowany został całkowicie przysypany i przebywał pod ziemią kilkanaście minut, dopóki nie został częściowo odkopany przez współpracowników. Dalszą akcję ratowniczą kontynuowały przybyłe jednostki straży pożarnej i ratownictwa medycznego. Poszkodowany doznał licznych złamań kręgosłupa w odcinku szyjnym, co spowodowało porażenie kończyn.

Na podstawie złożonych zeznań i oceny zebranych informacji, inspektor PIP stwierdził, że prace przy wykonywaniu wykopu pod studnię były prowadzone niezgodnie z opracowaną dla tych prac instrukcją bezpiecznego wykonywania robót (IBWR).

Do zabezpieczenia prac w wykopie zastosowano w dniu wypadku szalunek typu Standard Box SB 100, który posiada 2 rodzaje płyt: podstawową i nadstawkową. Zgodnie z DTR, płyta podstawowa ma długość 3,5 m, wysokość 2,4 m, a płyta nadstawkowa długość 3,5 m i wysokość 1,3 m. Szalunek do obudowy wykopów typu Standard Box składa się z dwóch płyt podstawkowych połączonych na końcach dwiema parami rozpór zamocowanych na prowadnicach oraz dwóch płyt nadstawkowych połączonych jedna parą rozpór.

Jak ustalił inspektor, w dniu wypadku na miejscu prowadzonych prac były komplety szalunków tylko z płytami podstawowymi, a nie było kompletów z płytami nadstawowymi.

Jak zeznał jeden z pracowników firmy, pracodawca nie zapewnił kompletu szalunków, a konkretnie szerszych wypór szalunków i nadstawek (był zapewniony tylko jeden szalunek na szerokość studni). Ponadto, pracodawca rzekomo stwierdził, że grunt jest gliniasty, a więc stabilny i dlatego kazał wstawić do wykopu tylko jeden szalunek.

Po przybyciu na miejsce wypadku inspektor PIP zastał wykop pod studnię o głębokości ok. 7 metrów oraz wykop wąskoprzestrzenny pod rury kanalizacyjne o głębokości ok. 6 metrów i długości ok. 6-7 metrów. Na dnie wykopu znajdowały się 2 komplety szalunków, jeden w części szerszej, drugi w części węższej, a pomiędzy nimi była przerwa ok 2,5-3 m. Zarówno nad szalunkami jak i w przerwie między nimi znajdowały się nieumocnione ściany wykopu. Jak ustalił inspektor, dodatkowe 3 komplety szalunków były dostępne i gotowe do przewiezienia w miejsce wykonywania robót z zaplecza firmy w innej miejscowości. Nie poinformowano jednak o tym pracowników, w tym poszkodowanego.

W wyniku analizy przedstawionej dokumentacji, zeznań świadków i poszkodowanego oraz oględzin miejsca zdarzenia, inspektor ustalił następujące przyczyny wypadku:

- wykonywanie pracy przez poszkodowanego i innych pracowników niezgodnie z instrukcjami IBWR i planem BiOZ oraz wytycznymi przekazanymi w trakcie szkolenia prowadzonego przez głównego wykonawcę; zdaniem inspektora, gdyby szalunki umieszczano w wykopie stopniowo, w miarę pogłębiania wykopu,  nie doszłoby do osunięcia się ziemi ze ściany wykopu;

- nieprzestrzeganie przez pracowników, w tym poszkodowanego przepisów BHP;

- wykonywanie przez pracowników i poszkodowanego pracy bez usunięcia zagrożenia i bez użycia dostępnych zabezpieczeń; zdaniem inspektora, prace przy wykonywaniu wykopu wąskoprzestrzennego o głębokości ok. 7 metrów, bez rozpierania na bieżąco ścian wykopu, w sposób znaczący przyczyniły się do wystąpienia zagrożenia osunięcia się ziemi do wykopu; wysokość jednego szalunku wstawionego do wykopu wynosiła 2,4 metra, czyli ponad głową pracownika znajdującego się w szalunku było jeszcze ok. 4 m niezabezpieczonej przed przypadkowym osunięciem się ziemi;

- niedostateczny nadzór kierownictwa, nieobecność pracodawcy;

- niewłaściwa organizacja pracy w dniu wypadku – brak dostatecznej liczby szalunków.

W wyniku kontroli inspektor pracy wydał m.in. decyzję zakazującą wykonywania jakichkolwiek prac w wykopie do czasu zapewnienia obudowy ścian wykopu skutecznie chroniącej pracowników przed przysypaniem. W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami w zakresie bhp, inspektor zastosował wobec pracodawcy – właściciela firmy, w której pracował poszkodowany, karę grzywny w drodze mandatu.




  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner186222
  • banner199867
  • banner201670
  • banner172098