25.11.2019

OŚWIADCZENIE

Tezy podważające kompetencje, rzetelność i wiarygodność Państwowej Inspekcji Pracy znajdujące się w tekstach Redaktora Łukasza Guzy opublikowanych w „Dzienniku Gazecie Prawnej” w wydaniach z dnia 21 i 25 listopada 2019 r. nie są oparte na prawdzie i służą zdyskredytowaniu dobrego imienia ważnej instytucji państwowej i funkcjonariuszy państwa.

Analiza tekstu wskazuje, iż przygotowując artykuł, autor nie posiadał pełnej wiedzy o wszelkich okolicznościach sprawy rozpatrywanej przez Państwową Inspekcję Pracy i zmieniającym się stanie prawnym i faktycznym dotyczącym tej sprawy. W związku z tym nieuprawnione jest formułowanie zarzutów zarówno w stosunku do Pani Minister Marleny Maląg, jak i wobec rzetelności działań podejmowanych przez Państwową Inspekcję Pracy.

Główny Inspektorat Pracy prostuje nieprawdziwe informacje podane w materiałach opublikowanych w „Dzienniku Gazecie Prawnej”:

  1. Dokumenty kontrolne zawierają jedynie opis wybranych elementów stanu faktycznego. W protokole kontrolnym inspektor przytacza m.in. szczegółowe wskazanie umów o pracę i okresów, na jakie zostały zawarte ze wskazanymi pracownikami. Wystąpienie natomiast zawiera m.in. wniosek o potwierdzenie na piśmie zawarcia umowy o pracę na czas nieokreślony z 12 pracownikami, z powołaniem się na przepis art. 251 Kodeksu pracy. Wskazane dokumenty nie stanowią wystarczającego odniesienia, pozwalającego na dokonanie analizy obowiązującego i zmieniającego się stanu prawnego w latach 2002 – 2019. Żaden z tych dokumentów nie wskazuje na naruszenie prawa przez p. Marlenę Maląg, obecną Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej w okresie, gdy pełniła ona funkcję dyrektora Spółdzielni Oświatowej i wchodzących w jej skład jednostek oświatowych. Lektura dwóch artykułów „Dziennika Gazety Prawnej” wskazuje, że autor nie miał dostępu do pełnych źródeł, a opierał się głównie na odpowiedzi na skargę oraz odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Wskazane źródła nie uprawniały do sformułowania tez tytułowych obu artykułów i rodzą wątpliwości co do podjęcia przez autora rzetelnej próby przedstawienia sprawy w sposób obiektywny.
  2. Przeprowadzone przez Państwową Inspekcję Pracy czynności nie wykazały opisanych w artykule naruszeń prawa przez p. Marlenę Maląg w okresie, gdy pełniła ona funkcję dyrektora Spółdzielni Oświatowej i wchodzących w jej skład jednostek oświatowych. Będąca jednym z podstawowych źródeł, przywoływanych przez autora artykułów, skarga pracownika złożona do PIP w 2019 r., dotyczy wyłącznie spraw i zagadnień mających miejsce po 2011 r., czyli w okresie, w którym p. Marlena Maląg nie pełniła już żadnych funkcji w kontrolowanym podmiocie.
  3. Nie jest prawdą, aby z jakiegokolwiek ustalenia Państwowej Inspekcji Pracy wynikało, że p. Marlena Maląg w czasach pełnienia funkcji dyrektora Spółdzielni Oświatowej i wchodzących w jej skład jednostek oświatowych ponosiła odpowiedzialność za naruszenie przepisów prawa dotyczących nauczycieli.
  4. Jak słusznie zauważył autor artykułu: „Zgodnie ze statutem spółdzielni byli oni (nauczyciele) objęci Kartą nauczyciela w pełnym zakresie”. Z powyższej tezy wynika, że w odniesieniu do zatrudnienia nauczycieli zagadnienia dotyczące nawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy z tą grupą zawodową są kompleksowo uregulowane postanowieniami Karty nauczyciela. Prawdą jest również, że na podstawie art. 91c Karty nauczyciela w sprawach nieuregulowanych w tym akcie zastosowanie mają przepisy Kodeksu pracy. Faktem jest także, że od czerwca 1996 r. ustawodawca wprowadził do Kodeksu pracy art. 251 przewidujący ograniczenia w ilości zawieranych umów o pracę na czas określony. Ograniczenia takiego nie znajdujemy natomiast w treści przepisów Karty nauczyciela. Jednocześnie należy podkreślić, że od tego czasu w doktrynie przeważające było stanowisko, że z uwagi na fakt, iż zatrudnienie nauczycieli kompleksowo regulują przepisy Karty nauczyciela art. 251 Kodeksu pracy nie ma zastosowania do nauczycieli, których sytuację reguluje Karta nauczyciela. O tym, że interpretacja taka miała charakter powszechny, świadczyć mogą liczne publikacje w prasie fachowej ze wskazanego okresu. Stanowisko to znajdowało również potwierdzenie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w myśl którego brak jest podstaw do stosowania przepisów Kodeksu pracy w zakresie nauczycielskich umów o pracę na czas określony, w tym art. 251 Kodeksu pracy. (Przepis art. 251 Kodeksu pracy nie ma zastosowania, jeżeli ustawa w sposób wyczerpujący wskazuje okoliczności, w których strony mogą zawrzeć umowę o pracę na czas określony - art. 10 ust. 4 ustawy 2 dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela, jednolity tekst: Dz.U. z 1997 r. Nr 56, poz. 357 ze zm.). Powyżej opisane stanowisko doktryny dotyczące możliwości zatrudniania nauczycieli na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony ewoluowało po kolejnych rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego, dotyczących tego zagadnienia. W 2013 r. Sąd Najwyższy wskazał, że „W wypadku zawarcia z nauczycielem kontraktowym umowy o pracę na czas określony przy braku ustawowych przesłanek z art. 10 ust. 7 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela (jednolity tekst: Dz.U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 ze zm.), po wręczeniu nauczycielowi świadectwa pracy oraz odmowie dopuszczenia go do pracy wskutek błędnego uznania przez pracodawcę, że umowa o pracę rozwiązała się z upływem czasu, na jaki była zawarta, nauczyciel może żądać ustalenia istnienia stosunku pracy (art. 189 k.p.c.)”. Z kolei w 2018 r. Sąd Najwyższy orzekł, iż „Nauczyciel spełniający przesłanki nawiązania stosunku pracy na podstawie mianowania (art. 10 ust. 5 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta nauczyciela, tekst jedn.: Dz.U. z 2018 r. poz. 967 z późn. zm.), który został zatrudniony na podstawie umowy o pracę na czas określony bez wykazania przez pracodawcę takiej potrzeby (art. 10 ust. 7 tej ustawy), ma interes prawny w ustaleniu, że jest zatrudniony na podstawie mianowania (art. 189 k.p.c.)”. Podkreślić jednocześnie należy, że z powyższych orzeczeń jasno wynikała konieczność podjęcia działań przez zainteresowanego nauczyciela – w szczególności poprzez skierowanie powództwa do sądu pracy.
  5. Powyższa interpretacja przepisów uległa zmianie około 2015 r. W związku z tym należy stanowczo podkreślić, że w okresie sprawowania funkcji dyrektora jednostek organizacyjnych opisanych powyżej p. Marlena Maląg nie mogła przewidywać, w jaką stronę ewaluować będzie stanowisko judykatury i doktryny prawa pracy, a w związku z tym nie miała podstaw, aby przypuszczać, że zatrudniając nauczycieli na podstawie kolejnych umów o pracę na czas określony (co było powszechną praktyką w jednostkach oświatowych), hipotetycznie mogła postępować w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami prawa pracy.

 

Biuro Informacji GIP




  • banner120701
  • banner177694
  • banner178526
  • banner111644
  • banner175199
  • banner200692
  • banner200693
  • banner199867
  • banner186222
  • banner201670
  • banner172098