W ostatnich czterech latach, do końca 2025 roku, inspektorki i inspektorzy pracy zbadali łącznie blisko 2 tysiące zdarzeń wypadkowych w budownictwie, w których poszkodowanych zostało 2171 osób. Szczególnie niepokojące jest to, że część tych zdarzeń miała charakter zbiorowy, niosący poważne konsekwencje dla wielu osób jednocześnie – mówi Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki.
Od wielu lat branża budowlana należy do najbardziej niebezpiecznych. Wciąż blisko jedna czwarta wypadków przy pracy w Polsce ma miejsce na placach budów.
Statystyki wskazują, że liczba wypadków z roku na rok maleje, ale przecież nadal są to ludzkie dramaty. Wypadków przy pracy w Polsce ciągle jest dużo za dużo – podkreślił szef Inspekcji Pracy podczas wystąpienia otwierającego Międzynarodowe Targi Budownictwa i Architektury BUDMA 2026 w Poznaniu.
Zdaniem Marcina Staneckiego, dynamiczny rozwój technologii, cyfryzacja procesów i rosnąca złożoność inwestycji budowlanych wymagają dziś spojrzenia na budownictwo w sposób kompleksowy. Obok jakości, efektywności i innowacyjności równie istotnym kryterium musi pozostawać bezpieczeństwo pracy – planowane, projektowane oraz realizowane w sposób świadomy i systemowy. Ma to szczególne znaczenie w sektorze, który od wielu lat zaliczany jest do najbardziej narażonych na wypadki.
Muszę jasno podkreślić, że bezpieczeństwo nie zaczyna się na placu budowy, lecz znacznie wcześniej, bo już na etapie projektu, przygotowania dokumentacji, planowania organizacji robót oraz podejmowania decyzji inwestycyjnych. Tylko takie podejście pozwala skutecznie ograniczać ryzyko wypadków i tworzyć bezpieczne warunki pracy – dodał Główny Inspektor Pracy.